Jak uniknąć zdrady - tłumaczę i objaśniam część 1 POTRZEBY

Jak uniknąć zdrady - tłumaczę i objaśniam część 1 POTRZEBY

Zdrada - to brzmi groźnie. Podobno jest to najczęstszy powód rozpadu związku - nie wątpię. Chciałabym żebyśmy jednak popatrzyli na problem szerzej, bowiem najczęściej to nie sam akt zdrady - jakąkolwiek formę by nie przybrał - jest kluczem. Problemem jest utrata zaufania, a związek przecież buduje się na zaufaniu. Chciałabym przedstawić Wam strategię, która pozwoli uniknąć zdrady. Zakłada ona przede wszystkim jasne i klarowne określenie swoich oczekiwań co do związku. Brzmi naiwnie i infantylnie? Przyjrzyjcie się temu głębiej. Zachęcam Was do zawarcia paktu zaufania ze swoim partnerem/ swoją partnerką. Zawrzyjcie ze sobą swoistą umowę, która będzie jasno określała Wasze potrzeby, Wasze pragnienia i Wasze granice. Wierzę, że w momencie gdy nazwiecie te trzy powyższe składowe, będziecie w stanie zbudować w pełni satysfakcjonujący i szczęśliwy związek.

jak uniknąć zdrady: granice pragnienia potrzeby

Zatem do dzieła.

Strategia, o której mówię opiera się na trzech filarach:

  1. określeniu swoich potrzeb,
  2. określeniu swoich pragnień,
  3. określeniu swoich granic.

Zanim przejdziemy dalej - krótka lekcja języka polskiego. Przyjrzyjmy się definicji słownikowej:

zdrada

1. niedochowanie wierności wobec partnerki lub partnera;

2. złamanie jakichś zasad, idei;

3. działanie na szkodę kraju.

Ponieważ mówimy o związkach, punkt trzeci odrzucamy, skupmy się na dwóch pierwszych- to one są dla nas kluczowe i musimy je w pełni zrozumieć. Pierwszy jest standardową definicją zdrady i właśnie tak, powszechnie, rozumiemy zdradę. Drugi może budzić kontrowersje, bo sugeruje, że związek to kontrakt, a zwykle przecież tak o nim nie myślimy. Z racjonalnego, chłodnego punktu widzenia, związek jest właśnie jakimś niepisanym kontraktem, i podstawą każdego związku jest jakiś zbiór niepisanych zasad, które “się czuje”. Większość z tych zasad pochodzi z naszej kultury, a część wynika z indywidualnych potrzeb czy oczekiwań każdego człowieka. Jest to więc bardzo ważne, aby w każdym związku i na każdym jego etapie (w końcu zmieniamy się wraz z upływem czasu), jasno i klarownie określać Wasze preferencje na daną chwilę. No bo jak inaczej mamy oczekiwać od kogoś, że będzie wierny, jeśli wcześniej jasno nie określimy czym dla nas ta “wierność” jest?.

To działa na podobnej zasadzie co np. umowa o pracę, czy też umowa z operatorem telefonicznym - masz podane na tacy warunki i zasady współpracy, jeśli nie będziesz ich spełniał/spełniała czeka Cię kara, jeśli doskonale wywiązujesz się z obowiązków i warunków- jest nagroda… a przynajmniej tak właśnie powinno to działać.

Ale wszyscy wiemy, że ze związkiem nie jest to takie proste. Zwykle nie określamy tych warunków, ponieważ uznajemy, że są oczywiste. A nie są. I to właśnie prowadzi to do szeregu koszmarnych nieporozumień. Dlatego trzeba rozmawiać. Każdy z nas jest inny, każdy oczekuje czegoś innego, każdy inaczej definiuje niektóre pojęcia.

Mówcie o swoich oczekiwaniach.

Niech to nie będzie jedna rozmowa na pierwszej randce, bo nie o to chodzi, to nie zdarzy się podczas jednego posiedzenia. Nasze oczekiwania, potrzeby i granice zmieniają się w czasie. Dorastamy, dojrzewamy, a wraz z nami powinien ewoluować nasz związek. Rozmawiajcie non stop o fundamentach Waszego związku. Taka rozmowa może być szalenie fascynująca i podniecająca. Zbliżacie się do siebie, poznajecie coraz bardziej. Mówicie zatem o tym, jakiego związku pragniecie, tylko wtedy będziecie w stanie rozwijać go w odpowiadającym Wam obojgu kierunku. Powiem więcej, związek to tak naprawdę inwestycja w siebie nawzajem. To dzieło, w które wkładasz całą swoją energię życiową, po to, aby tworzyć je razem. A cały proces tworzenia staje się o wiele łatwiejszy, jeśli jasno określicie zasady gry.

Tak jak wspomniałam wcześniej, podczas “zdrady” nie chodzi o sam akt (w jakiejkolwiek formie), ale właśnie o utratę zaufania - to boli najbardziej. Oddanie i zaufanie to najważniejszy fundament w związku, od którego powinno się wyjść podczas budowania relacji. I powiem więcej, zawężając koncept zdrady do doświadczeń seksualnych - możesz “zdradzić” będąc w otwartym związku, bo ciągle jest szansa, że COŚ nie zostało dopowiedziane, i jednocześnie możesz “zdradzić” nie wchodząc w żadne zbliżenia cielesne. Powtórzę raz jeszcze - tu nie chodzi o akt, tu chodzi o złamanie zasad. I to właśnie jest esencja zdrady - emocje i uczucia, które zostaną zranione, a nie o to, co tak naprawdę robisz ze swoim ciałem.

Określcie zatem co dla Was, jako pary jest kluczowe. Nazwanie swoich potrzeb, pragnień i granic nie jest takie proste, bo o ile z granicami nie ma problemu, o tyle często potrzeby i pragnienia są ze sobą mylone. Ponadto, te trzy powyższe zmieniają się ciagle podczas życia, zatem jest to level master samoświadomości.

Potrzeby i pragnienia - jak je odróżnić

Zrozumienie czym są Twoje potrzeby to umiejętność. Zastanów się co w chwili obecnej stanowi dla Ciebie potrzebę, czego oczekujesz od związku w sensie emocjonalnym, romantycznym i erotycznym.

Kiedy mówię o potrzebach mam na myśli zupełną, podstawową bazę, mam na myśli to, co sprawia, że czujesz się zadowolony/zadowolona ze swojego życia, spełniony/spełniona. Ten stan, kiedy czujesz, że poświęca się Tobie uwagę, że czujesz, że jesteś ważny/ważna, kochany/kochana i potrzebny/potrzebna, kiedy czujesz, że masz dobre życie. Albo inaczej mówiąc - kiedy Twoje potrzeby nie są zaspokojone, czujesz się rozdrażniony/rozdrażniona, masz poczucie pustki, bezsensu, świat jest szary, nieciekawy, nie masz ochoty żyć. Ogólnie marazm i smutek, a Ty zupełnie nie rozumiesz dlaczego. Racjonalnie myśląc, uważasz, że masz dobre życie, ale ciagle czegoś Ci brakuje...

Pragnienia to tak naprawdę wisienka na torcie potrzeb. Bo pragnienia to nie są potrzeby. Możesz pożądać wielu rzeczy, ale ich nie potrzebować w codziennym życiu, by czuć się spełnionym/spełnioną. Zrozumienie tej subtelnej różnicy jest kluczowe, bo bardzo często oczekujemy od naszych partnerów/partnerek, że będą spełniali nie tylko nasze potrzeby ale i wszelkie żądze, i co więcej, najczęściej im tego nie mówimy w nadziei że sami się domyślą. Obalamy zatem kolejny mit kulturowy- jeśli jest chemia to po prostu będziesz wiedział/wiedziała co robić.

Nie, nie będziesz.

Nauczysz się tego od partnera/partnerki, poznając go/ją przez dłuższy czas. Wtedy będziesz wiedział/wiedziała. Prcoes ten przyspiesza nic innego jak szczera rozmowa o swoich prawdziwych i autentycznych potrzebach i pragnieniach.

Potrzeby, czyli siła napędowa

Ponieważ potrzeby mogą być zarówno emocjonalne jak i fizyczne, albo wszystko na raz, podaję Wam dla ułatwienia dwa przykłady:

  1. Możesz POTRZEBOWAĆ kilku minut intymnej rozmowy każdego dnia. Te kilka minut sprawiają, że czujesz bliskość z partnerem/partnerką, czujesz, że poświęca Tobie całą swoją uwagę, czujesz się kochany/kochana i zaopiekowany/zaopiekowana. Jeśli zatem, przez kilka dni z rzędu taka rozmowa między Wami nie ma miejsca, to czujesz że zaczyna brakować Ci sił, stajesz się drażliwy/drażliwa, poirytowany/poirytowana i nieusatysfakcjonowany/nieusatysfakcjonowana, a życie traci kolory. Mówiąc krótko- łapiesz doła. I właśnie te emocje, z pozoru niechciane, pokazują Ci co jest Twoją potrzebą. Kiedy Twoje potrzeby nie są zaspokojone- Ty tracisz radość z życia.
  2. Możesz POTRZEBOWAĆ seksu raz w tygodniu. Jeśli to się nie wydarza - czujeszesz się źle.

Zatem Twoje potrzeby to baza, która sprawia, że jesteś szczęśliwy/szczęśliwa. Są siłą napędową, która pozwala Ci żyć dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem itd. w szczęściu i spełnieniu. Zdefiniowanie tego, czego potrzebujesz bywa trudne, czasem potrzeby są nieoczywiste, dlatego też jest to proces, który wymaga wielu eksperymentów i uczenia się na błędach.

Zatem jeśli poznasz potrzeby partnera/partnerki, uczyń je priorytetem w Waszym codziennym życiu. Daj mu/jej to, czego potrzebuje i z drugiej strony - sam/sama nie bój się prosić o ich spełnienie. Tak, poproś o to! Na tym właśnie polega związek - aby trochę wyjść z siebie, poza swoja strefę i oddać się partnerowi/partnerce, aby zaspokoić jego/jej potrzeby, aby się o niego/nią zatroszczyć. I tutaj muszę podkreślić, że odpowiedzialność za spełnianie Twoich potrzeb nie leży tylko i wyłącznie w Twoim partnerze/ Twojej partnerce.

Ty sam/sama dla siebie musisz na samym początku określić, co jest dla Ciebie ważne. Bądź szczery/szczera ze sobą, bowiem musisz ustalić tę listę priorytetów, aby później wiedzieć, o co prosisz, a w końcu - jak wcielić to w życie.

Jeśli okaże się, że partner/partnerka nie jest wstanie zaspokoić Twoich potrzeb np. jeśli chodzi o intymną rozmowę, poszukaj tego wśród przyjaciół. Jeśli Twój partner/ Twoja partnerka nie jest w stanie spełnić Twojej potrzeby uprawiania seksu cztery razy w tygodniu, zastanów się jak tą potrzebę możesz zaspokoić sam/sama.

Zaspokajanie Twoich potrzeb jest zatem również Twoim zadaniem, i będąc w związku musicie oboje dojść do porozumienia, jak nawzajem zaspokajać swoje potrzeby. Teraz będę straszyć - jeśli zleceważycie akt zaspokajania swoich potrzeb, to skończycie jako nieszczęśliwa para, zaczniecie odczuwać odrzucenie, zaczniecie budować mur między sobą, zaczniecie żywić do siebie nieuzasadnione urazy i ten związek zamieni się w piekło. Jeśli nie mówicie szczerze o swoich potrzebach, to jesteście na doskonałej drodze do utkwienia w niesatysfakcjonującym związku i prędzej czy później pojawi się w Waszym życiu ktoś z zewnątrz, czy to współpracownik, czy nieznajomy barman, który skusi Was możliwością łatwego zaspokojenia Waszych potrzeb. A to już krok do zdrady. Chcecie tak? Bo ja nie.

I teraz rozpoczyna się cały proces negocjacji. Załóżmy, że potrzebujesz seksu cztery raz tygodniu. Parter/partnerka mówi Ci, że realistycznie patrząc na sprawę, może zaoferować Ci jeden raz. Teraz więc oboje ustalacie skąd wziąć te brakujące trzy razy. Masz kilka opcji - możesz rozważyć masturbację, możesz rozważyć masturbację wspólnie z partnerem/partnerką, możesz rozważyć seks oralny… jest mnóstwo sposobów, możecie również rozważać otwarty związek - wszystko zależy od Was. Ważne, abyście jasno określili zasady i osiągnęli kompromis.

Taka romzowa musi się odbyć. Zadbajcie o przyjazną atmosferę, wyzbądźcie się osądzania, musiecie wspiąc się na wyżyny dojrzałości emocjonalnej. I to jest trudne, możesz bowiem usłyszeć od pratnera/partnerki coś, czego nie bedziesz w stanie mu/jej dać. Waże jest, abyście razem ustalili jak te potrzeby spełniać. To wymaga wielkiej otwartości, dojrzałości i umiejętności wsłuchiwania się w partnera/partnerkę, a również z drugiej strony - jasnego i klarownego artykułowania swoich potrzeb.

Bądźcie dla siebie delikatni, wrażliwi, nastawcie się na odbiór, bądźcie wyczuleni na siebie nazwajem. Taka rozmowa może być doskonałym pretekstem do randki. W milej, romantycznej atmosferze zawsze jest łatwiej rozmawiać na ciężkie tematy.

I to nas prowadzi do następnego punktu, czyli czym są Twoje pragnienia.

Część druga: Jak uniknąć zdrady - tłumaczę i objaśniam część 2 PRAGNIENIA​


Nieprzyzwoitka.pl to najprawdopodobniej najlepsza strona o nieprzyzwoicie przyjemnych przyjemnościach.


Disclaimer: To co tutaj wrzucam ma charakter jedynie edukacyjny i informacyjny, czasami tylko poglądowy lub sprawdzony empirycznie. Wobec powyższego nie może zastąpić opinii dietetyka, seksuologa lub specjalisty w innej dziedzinie.

Nieprzyzwoitka

Nieprzyzwoicie przyjemne przyjemności to moja specjalność. Jestem łasuchem, uwielbiam się rozpieszczać. ASMR mam prawie na wszystko. Czasem robię za nerda, stąd też postanowiłam założyć bloga. Ha! Tak, ja. Ponieważ jestem leniwa, wolę sobie życie ułatwiać niż utrudniać, dlatego też mój punkt widzenia może czasami wydawać się kontrowersyjny.

To nie jest blog tylko o seksie. Owszem, znajdziesz kilka pomocnych DIY, ale przede wszystkim utwierdzisz się w przekonaniu, że nic co ludzkie nie powinno być nam obce. 

Na wszelkie dyskusje czasu mi nie żal, zatem zapraszam Cię serdecznie do rozmów. Chętnie nauczę się czegoś od Ciebie!

Szukaj