Dlaczego nie powinniście wstydzić się swoich fetyszy

Dlaczego nie powinniście wstydzić się swoich fetyszy

Co Cię kręci. Co NAPRAWDĘ Cię kręci?

Zauważyłam, że fetysze to obszar seksualności, w który wkrada się mnóstwo nieporozumień i nieuzasadnionych obaw. Kojarzony ze wstydem, spowity mroczną tajemnicą. Podejrzewam, że w większości przypadków taka zła sława spowodowana jest niezrozumieniem tematu. Chciałabym go nieco odczarować i złamać stereotyp, że fetysz to zboczenie, że to jest nienormalne zachowanie.

Thumbnail

Po pierwsze w seksie nie ma pojęcia "norma". Dla Ciebie "normalnym" zachowaniem seksualnym, czyli powszechnie akceptowanym, będzie np. seks przy włączonym świetle, dla innego będzie to sytuacja nie do przejścia. Dla Twojego sąsiada seks w skórzanej masce będzie sobotnim spacerem po łące, a dla Ciebie perwersją. Rozumiesz? Odchodzimy o łatek norma- nie norma. W końcu wszyscy jesteśmy trochę wariatami, czy to w seksie czy nie. To tak, jak ostatnio usłyszałam od internisty "Droga Pani, nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani" - tak, tak uśmiałam się... Ustalamy zatem na początek, że jeśli chodzi o seksualność to nie ma tutaj norm. Twoja seksualność, to czy jesteś hetero, homo, bi, to gdzie, jak, kiedy, jak często lubisz uprawiać seks, to jest tylko i wyłącznie Twoja prywatna sprawa. Jesteś unikany jak płatek śniegu (no wiem, cheesy alert).

Skoro mamy to już ustalone, wyjaśnijmy sobie jeszcze jedno - każdy z nas ma określony zestaw zachowań, sytuacji, miejsc lub przedmiotów, które działają na nas mniej lub bardziej pobudzająco. Dla każdego z nas ten zbiór jest unikatowy i jedyny w swoim rodzaju. Niektóre z tych zjawisk lub zachowań są bardziej lub mniej oczywiste, czasami zupełnie zaskakujące. Jeśli zatem wyzwolicie się od narzuconych norm społecznych, doświadczeń życiowych, obawy przed krytyką czy innych negatywnych powiązań, zaczniecie czerpać więcej przyjemności z łóżkowych przygód. W tym artykule przedstawię Wam kilka seksualnych fetyszy, a niektóre z nich są dla mnie wyjątkowo ciekawe. Zrobię to, ponieważ chcę Was przekonać, że nic co ludzkie ... nie powinno być dla Was powodem do wstydu i postaram się udowodnić, że fetysze są kluczem do ciekawego życia erotycznego. Nie należy się ich bać.

Na początku krótka lekcja - zdefiniujmy pojęcie.

Za słownikiem języka polskiego:

fetysz

1. «w religiach pierwotnych: przedmiot, któremu przypisywano siłę magiczną»

2. «przedmiot mający przynosić szczęście»

3. «przedmiot, dzięki któremu fetyszysta zaspokaja popęd płciowy»

Bardzo ładna definicja - siła magiczna, przyciąganie, mistycyzm, przedmiot przynoszący szczęście - same pozytywne skojarzenia. Aż tu nagle pojawia się hasło:

za Wikipedią

Fetyszyzm − rodzaj parafilii seksualnej polegający na uzyskiwaniu satysfakcji seksualnej głównie lub wyłącznie w wyniku kontaktu z obiektem pobudzającym − fetyszem. W klasyfikacji fetyszyzm należy do kategorii zaburzeń preferencji seksualnych (posiada kod F65.0). Szczególnym przypadkiem fetyszyzmu jest transwestytyzm fetyszystyczny (kod ICD-10: F65.1, DSM-IV: 302.81).

JUDGEMENT ALERT! Widzicie to? Widzicie serio? ZABURZENIE! Na to nigdy się nie zgodzę. To nie jest żadne zaburzenie. Ustaliliśmy wcześniej, że wykreślamy pojęcie “norma”. Nie potrafię zatem zrozumieć dlaczego fetyszyzm łączony jest z zaburzeniem i to jeszcze w definicji językowej. To jest nieuzasadniony i bezpodstawny osąd. Fetysz wrzucony do kategorii “niezdrowe” sugeruje potrzebę leczenia. Bull shit. Nie w tym kontekście. Chciałabym, żeby od tej pory słowo FETYSZ nie wywoływało niepotrzebnych negatywnych emocji, a raczej kojarzyło się z magiczną mocą przedmiotu. Chciałabym, aby nie było mylone z wyjątkowo perwersyjnym seksem czy zboczeniem. To nie ma nic do rzeczy. Fetysz to poprostu poprostu obiekt, który powoduje wyjątkowo silne, niespotykane seksualne pobudzenie, natomiast perwersyjny seks jest zjawiskiem, zachowaniem, akcją. To bardzo ważne, aby odseparować te dwie rzeczy. Perwersyjny, niegrzeczny seks nastawiony jest na wyjątkowo silne doznania otrzymywane podczas podejmowania konkretnych akcji wynikających po prostu z pożądania, np. spanking, wiązanie, chłostanie itd. Fetysze mają natomiast raczej mentalne podłoże. Taka różnica. Oczywiście do perwersyjnego seksu możemy włączyć fetysze jako rekwizyty. Rozumiesz?

Skąd się biorą fetysze

Nikt nie wie i nie jest to wyjaśnione, dlaczego ludzie rozwijają w sobie określone fetysze. Nie jest to spowodowane doświadczeniami z dzieciństwa, choć spotkałam się z taką teorią, ale według mnie jest trochę naciągana. Zgodnie z tą teorią, fetysz mógł zostać wywołany konkretnym zdarzeniem z przeszłości, który szczególnie mocno odbił się na psychice, ponieważ łączył z intensywnymi emocjami. Na przykład szpilki - dostałeś lanie od mamy, przełożyła Cię przez kolano, i kiedy dostawałeś lanie patrzyłeś na jej szpilki. I te silne emocje wdrukowały jakiś schemat w Twojej psychice. Ale pochodzenia wielu innych fetyszy nie da się wyjaśnić doświadczeniami z dzieciństwa. Wielu ludzi po prostu nie ma pojęcia skąd się to wzięło i jak zaczęło. W jaki sposób wytłumaczysz fetysz na zgniatanie burrita w trampku? Albo fetysz związany z balonami? Tak, to prawdziwy fetysz. Nie jest to w żadnym wypadku jakiekolwiek zaburzenie psychiczne. Fetysz jest po prostu jednym z dziwactw ludzkiej seksualności. Fanaberi. Tak, fetysze to dość ciekawe zjawisko, tak samo jak seksualność człowieka sama w sobie.

Niektórzy z nas rozwijają bardzo silne pobudzenie w stosunku do rzeczy które mogą lub nie muszą być podniecające dla innych ludzi. A poza tym, czy naprawdę musicie to wiedzieć? Czy ta wiedza pomoże wyzbyć się Wam nieuzasadnionego wstydu? Czy tak naprawdę jest sens doszukiwać się genezy swoich fetyszy? Może po prostu lepiej i ciekawiej zaakceptować ten fakt, poddać się im i cieszyć się życiem? Przecież o to właśnie nam chodzi. O radość i przyjemność czerpaną z seksu.

Czy zatem Ty masz jakiś fetysz?

Jeśli takiego nie masz, nie ma powodu aby na siłę go poszukiwać. Poleciłabym Ci zamiast tego, po prostu otworzyć się na nowe, otworzyć umysł i ciało. Kto wie, co nowego odkryjesz podczas gier i zabaw “dla dorosłych”. Nie zapominaj, że fetyszem może być wszystko - od szpilek po balony. I nie zrozum mnie źle. To nie chodzi o to, że lubisz oglądać swoją kobietę w szpilkach bo szpilki są ładne. To nie fetysz. Fetysz jest wtedy, gdy Twoja kobieta wchodzi do pokoju w szpilkach, a Ty od razu jesteś pobudzony, od razu masz ochotę się na nią rzucić i lizać te szpilki i miętosić te szpilki i aby miała na sobie tylko te szpilki, i patrzeć na te szpilki podczas seksu. Rozumiesz? Fetysz jest wtedy, gdy te szpilki stają się centrum Twojego zainteresowania, kiedy to wokół nich budujesz całą grę, napięcie seksulane i pożądanie.

Nie każdy doświadcza fetyszu. Możesz lubić np. pończochy i mogą Ci się podobać. Ale pończochy same w sobie nie powodują u Ciebie wielkiego pobudzenia i pożądania. Fetysz to extremalne intensywne oddziaływanie, niewyobrażalne pożądanie. Fetysz sam w sobie jest obiektem pożądania. Zdarza się tak, że ten obiekt może być zupełnie odseparowany od partnera. Na przykład mężczyźni masturbują się wyłącznie do szpilek czy pończoch i nie potrzebują kontaktu z kobietą. Ale z drugiej strony nie przeszkadza im to w prowadzeniu "standardowego” życia seksualnego z partnerką.

Być może masz jakiś fetysz, ale nigdy nie ujawniłaś/ujawniłeś tego przed partnerem/partnerką. Wstydzisz się swojego fetyszu. Jesteś w związku, być może długoletnim, ale boisz się otworzyć przed partnerem/partnerką z obawy, że może nie rozumieć Twoich podniet. Ukrywasz się. Czy zdajesz sobie sprawę z tego że uszczęśliwiasz zarówno siebie jak i ją/niego? Przecież szczęśliwy związek można zbudować tylko na otwartości, bliskości emocjonalnej i szczerości. Zapewniam, Cię że warto zapoznać partnera/partnerkę ze swoimi upodobaniami. W końcu nie jesteś z tą osobą z przypadku. Zakładam że wiele Was łączy - podobny światopogląd, pasje,hobby, doświadczenia życiowe, cele itd... Nie związałabyś/związałbyś się z kimś kto nie pasuje do Twojego świata. Dlaczego więc zakładasz, że ona/ on nie zrozumie Twojego fetyszu? Zapraszam Cię do przeczytania mojego artykułu, w którym zebrałam listę ciekawych fetyszy (JUŻ JUTRO). Czy zatem Twój jest tak bardzo wstydliwy, że chcesz go ukryć przed wszystkimi? Pamiętaj, że internet to niewyczerpane źródło informacji. Jest mnóstwo grup zrzeszających ludzi o niewyobrażalnie ciekawych fetyszach. To nie jest tak, że jesteś sam/sama na świecie, że jesteś jedyny/jedyna. Zapewniam Cię, że jest wiele osób które kręcą podobne rzeczy.

A teraz weź głęboki oddech.

Proszę Cię żebyś wreszcie wyjawił/wyjawiła swój fetysz swojemu partnerowi/ swojej partnerce. Pamiętasz o pakcie szczerości, o którym pisalam tutaj: wielokrotne orgazmy, czyli co tygryski lubią najbardziej - część druga ? A może jesteś po tej drugiej stronie i Twój partner/ Twoja partnerka zaskoczył/zaskoczyła Cię swoim fetyszem, którego nie rozumiesz? To, że jedno z Was posiada jakiś fetysz, który niekoniecznie kręci tego drugiego, wcale nie oznacza że musicie eksplorować go razem i ciągle. Pomyśl o fetyszu jak o przyprawie, której używasz od czasu do czasu, ponieważ dodana do każdego posiłku w zasadzie traci cały swój urok. Tak jak w moim przypadku sól i kmin rzymski. Sól podkręca smak każdej potrawy, często używam jej w kuchni. Natomiast na kmin rzymski mam ochotę od czasu do czasu i sprawdza się tylko w określonych przepisach, ale kiedy już go dodaję wypełnia pustkę i wynosi mnie na szczyty kulinarnych doznań.

Jeśli jedno z Was jest szczególnie zainteresowane danym fetyszem, natomiast drugie zupełnie nie rozumie o co ten cały ambaras, to wypracujcie kompromis. Oczywiście może się tak zdarzyć, że pozostaniesz z fetyszem sam/sama i i stanie się on jedynie częścią Twoich samotnych przygód seksualnych.

No dobrze. To teraz zadanie dla Was obojga. W tym samym czasie ujawnijcie przed sobą Waszą listę życzeń. Zróbcie z tego zabawę. Podejdźcie do tematu radośnie i z ciekawością. W końcu poznajecie się na nowo, czy nie jest to fascynujące? Pamiętaj, że nie musicie tłumaczyć się przed sobą dlaczego macie ochotę na to czy tamto. Po prostu macie i już. To i to Was ponieca i tak po prostu jest. Koniec kropka. To właśnie jest istota fetyszu- podnieca Cię, ale nie wiesz dlaczego.

A teraz odpowiedzcie na następujący zestaw pytań:

  1. Czy jest jakiś specjalny sposób, w jaki chcesz eksplorować ten fetysz?
  2. Czy uważasz że pasuje on do Waszego życia seksualnego i jeśli tak to jak? - wiele osób martwi się ze fetysz musi być nierozerwalną częścią życia seksualnego i właczając go w gry i zabawy utracą to, co kochają w seksie najbardziej.
  3. Jakie masz fantazje związane z tym fetyszem?

Jeśli Twój partner/Twoja partnerka nie podziela Twojego entuzjazmu i dany fetysz jej/go w ogóle nie podnieca, to czy jest jakaś opcja lub wersja aby otworzyli się na niego? Na przykład, jeśli ujawni, że ma fetysz na stopy, czyli jeden z najbardziej popularnych, Wasza rozmowa może wyłuszczyć co Ty możesz zrobić, aby wspólnie czerpać z tego przyjemność i dobrze się bawić.

Oto kilka pomocnych wariacji na temat:

  1. Bardzo podnieca mnie, kiedy masz na sobie wysokie szpilki, czy możesz przemyśleć, aby zakładać je od czasu do czasu kiedy idziemy do łóżka?
  2. Czy jesteś otwarata/otwarty na to abym dotykał/ dotykała Twoich stóp podczas seksu?
  3. Możes dotykać moich stóp, ale nie wiem jak bedę się czuć ze ssaniem poszczególnych palców.
  4. Możemy zacząć od masażu stóp i zobaczyć jak dalej potoczą się sprawy.
  5. Chcę ci być uległy, kiedy masz na sobie buty i chcę żebyś rozkazała mi, abym je lizał, a potem chcę abyś weszła w nich na mój tors.

Czyli jednym slowem, musicie zacząć być uczciwi wobec siebie w sprawie swoich oczekiwań. Tylko wtedy będziecie mogli cieszyć się seksem i bliskością w pełnej krasie.

Fetysz dodaje pikanteri, wprowadza różnorodność, zwalcza rutynę. Zabawa z fetyszem nie musi stawać się nieodłączą cześcią Waszych zabaw. Nie obawiaj się, że Wasze “standardowe” życie seksualne ucierpi. Zwykle ludzie obawiają się tego co nieznane, boją sie utracić to, co juz mają. Otwórz się na nowe, stay open minded.

Jeśli fetysz jest dla Ciebie zbyt hardkorowy

Oczywiście może się tak zdarzyć, że nie będziesz mogła/ mógł przejść przez fetysz swojego partnera/ swojej partnerki. Proszę Cię nie reaguj wtedy agresywnie. Odpuść sobie teksty w stylu:

"O fuuu jak tak można",

“ Jesteś zboczona/zboczony”,

"To obleśne”.

Chciałabyś/chciałbyś coś takiego usłyszeć w ważnej i delikatnej dla siebie sprawie? Pamiętaj, tak jak pisałam wcześniej - nie jesteś z tą osobą z przypadku. Zapewne macie podobny światopogląd, więc sytuacje, w których fetysz Twojej połówki Cię przerazi zdarzą się rzadko. Obróć swoje obawy w ciekawość:

“To fascynujące, nigdy bym nie pomyślała/pomyślał, że to może kogoś kręcić”.

“Opowiedz mi o tym, chcę Cię poznać”,

“Dziękuję Ci za szczerość, ale muszę to przemyśleć”

To są reakcje których oczekują Wasi partnerzy / Wasze partnerki. Takie nastawienie jest bezpieczne, zachęca do zwierzeń. Możesz być 25 lat żonaty/mężatką i do tej pory nie wyjawić swoich prawdziwych podniet, właśnie z obawy przed reakcją drugiej osoby. Chcesz tak żyć? Ja nie. Bądź dobry/dobra dla siebie i partnera/partnerki. Bądź szczery/szczera. Zainteresuj się fetyszem pratnera/partnerki - może i Tobie spodobają się te gry.

Sprawdź jak to dziala

Na przykład fetysz związany z balonem - szalenie ciekawe nieprawdaż? Może odkryjesz swój nowy fetysz, o istnieniu którego nie miałeś/miałaś pojęcia. Zacznijcie bawić się przedmiotami codziennego użytku, zobczysz jak wiele można się nauczyć i jak wieloma rzeczami można się zainspirować. Na przykład krawat - rzuć faceta na podłogę, zwiąż go krawatem, dotknij faktury materialu, poczuj jak przyjemnie mieć go w dłoniach, jaki jest miły, poczuj jego strukurę. Stay open minded - pomyśl, co jeszcze możesz zorbić z tym krawatem - zawiązać mu oczy, ocierać się o krawat, zawiązać na jego penisie? Bawcie się. Eksplorujcie. Rozmawiajcie o swoim fetyszu i zacznijcie go wprowadzać do łóżka.

Trudność polega na tym, aby nie działać pod przymusem. Możesz zacząć rozmowę od “Wiesz, zawsze podniecały mnie jedwabne stringi. Kiedyś wieszałem pranie i znalazłem tam twoje jedwabne stringi. Zacząłem fantazjować o tobie w tych stringach, czy jest szansa, abyśmy kiedyś pobawali się nimi razem?” Albo możesz spróbować od innej strony - “Słyszałałam, że ludzie bawią się balonami. Czy możemy kiedyś tego spróbować?”.

Ważne jest, aby szanować się nawzajem, mowić o swoich potrzebach. Być może z czasem fetysz, do którego nie jesteś przekonany/przekonana w pierwszym momecie zacznie Ci się podobać. Poza tym, fascycnujące jest samo dawanie przyjemności pratnerowi/partnerce. Rozbudzanie jego/jej energii seksualnej, pobudzanie, obserowwanie jak przyjmuje tą przyjemność właśnie od Ciebie. Entuzjazm i zaanagażowanie to słowa klucze od szczęśliwego życia seksualnego.

Poszukujcie swoich dróg do spełnienia. Sky is the limit!


Nieprzyzwoitka.pl to najprawdopodobniej najlepsza strona o nieprzyzwoicie przyjemnych przyjemnościach.


Disclaimer: To co tutaj wrzucam ma charakter jedynie edukacyjny i informacyjny, czasami tylko poglądowy lub sprawdzony empirycznie. Wobec powyższego nie może zastąpić opinii dietetyka, seksuologa lub specjalisty w innej dziedzinie.

Nieprzyzwoitka

Nieprzyzwoicie przyjemne przyjemności to moja specjalność. Jestem łasuchem, uwielbiam się rozpieszczać. ASMR mam prawie na wszystko. Czasem robię za nerda, stąd też postanowiłam założyć bloga. Ha! Tak, ja. Ponieważ jestem leniwa, wolę sobie życie ułatwiać niż utrudniać, dlatego też mój punkt widzenia może czasami wydawać się kontrowersyjny.

To nie jest blog tylko o seksie. Owszem, znajdziesz kilka pomocnych DIY, ale przede wszystkim utwierdzisz się w przekonaniu, że nic co ludzkie nie powinno być nam obce. 

Na wszelkie dyskusje czasu mi nie żal, zatem zapraszam Cię serdecznie do rozmów. Chętnie nauczę się czegoś od Ciebie!

Szukaj