21 pomysłów aby zrujnować Wasz seks - część pierwsza

21 pomysłów aby zrujnować Wasz seks - część pierwsza

Chcesz zrujnować Wasz seks? Proszę bardzo, przychodzę z pomocą i podpowiem Ci co zrobić aby zaliczyć go do kategorii "porażka roku".

Thumbnail

Oto część pierwsza mojej subiektywnej listy.

Zajrzyj również tutaj:

21 pomysłów aby zrujnować Wasz seks - część druga

1. Sprawdzaj telefon za każdym razem gdy zabipcy

Nie ważne czy to powiadomienie o nowym wydarzeniu na Facebooku, ktoś polubił Twoje zdjęcie na Instagramie, albo dzwoni mama. Sprawdzanie telefonu na randce jest w złym tonie, a co dopiero w łóżku! To sprawi, że Twoj partner/ Twoja partnerka poczuje się na drugim miejscu. No, ale przecież o to chodzi. +2 do porażki.

2. "Dyskretnie" zerkaj na zegarek - ale nie super dyskretnie!

Pokaż jak bardzo się nudzisz, albo jak bardzo się gdzieś spieszysz. Spoglądaj na zegarek od czasu do czasu. Niech partner/partnerka wpadnie w kompleksy i niech poczuje się okropnie. + 3 do porażki.

3. Czekaj na orgazm partnera/partnerki ze znudzeniem wymalowanym na twarzy

Miej gdzieś fakt, że niektórzy potrzebują więcej czasu i więcej pieszczot, albo po prostu DOBRYCH pieszczot, których Ty nie chcesz dać. Ty skończyłeś/ skończyłaś swoją część i teraz czekaj na nią/niego. Ze znudzeniem. Niech zrobi się samo. +4 do porażki

Wielokrotne orgazmy, czyli to, co tygryski lubią najbardziej - część pierwsza

4. Kichnij i kaszlnij mu/jej prosto w twarz

O ile to nie jest Wasz fetysz- zrób to. +1 do porażki.

5. Porównuj technikę obecnego kochanka / obecnej kochanki ze swoim/ swoją ex

Tutaj mamy dwie drogi. Hardkor i soft.

Hardkor: porównuj na głos. Niech partner/ partnerka poczuje się koszmarnie. + 5 do porażki

Soft: porównuj w myślach. Katuj się sam/ sama. + [ciężko ocenić co Ci siedzi w głowie skoro to robisz]

6. Szczytuj pierwszy/ pierwsza i nie zawracaj sobie głowy partnerem/ partnerką

Seks nie polega na braniu. Seks polega na dawaniu i braniu. Taka subtelna różnica. No, chyba że bawicie sie w dom/sub, bo jeśli nie, to masz obowiązek oddać co wziąłęś/ wzięłaś. No ale przecież chcesz aby Was seks był porażką roku. Więc dojdź i koniec. + 6 do porażki

7. Gadaj, gadaj, gadaj

Nie mam na myśli szeptania/ jęczenia/ mruczenia, brzydkich słówek i tak dalej. Mam na myśli paplanie o sytuacji podatkowej w południowym Burkina Faso. + 3 do porażki.

8. Bądź rozgwiazdą

Połóż się, najlepiej na plecach i trwaj. Zużywaj tlen. Czekaj aż partner/partnerka zrobi całą robotę. Tylko nie drgnij nawet paluszkiem!!! + 5 do porażki

9. Cicha noc

Cisza. Bądź cicho. Ani mru mru. Ani szeptu, ani jęku. Nic. Cisza. W końcu dobry seks polega na komuniacji i porozumieniu z partenrem. No a Ty przecież chcesz ten seks zrujnować. Tak że ciiiiiiiiii. + 5 do porażki

10. Komplementuj, komplementuj i jeszce raz kompelmentuj

Ale non stop. Nie raz. Nie dwa. Nie tak, aby partner/partnerka uwierzył/ uwierzyła, że faktycznie jesteś szczery/ szczera w swoim komplementowaniu. Non stop!. "O jak ladnie leżysz", "O jakie masz ładne włosy na łokciu", "Masz cudowny pępek", "Jestem szczęściarzem/ szczęściarą, że leżę w łóżku z taką boginą/ bogiem seksu". Rozumiesz? CZIZI ma być. No bo nie możesz powiedzieć "Tak bardzo mnie kręcisz" bo to by było dobre. A Ty nie chcesz dobrego seksu. +2 do porażki

11. Kłóć się o zabezpieczenie, a raczej jego brak

Najlepiej w trakcie seksu poinformuj, że Ty gumek "nie uznajesz". Niech ona/ on się zastanawia z iloma osobami spałeś/ spałaś i co przy okazji złapałeś/ złapałaś. No, chyba że jesteście w cudownym związku i przedyskutowaliście dużo wcześniej inne metody antykoncepcji, wtedy to nie działa, ale to inny przypadek. + 10 do porażki

12. Mimika dezaprobaty

Krzyw się. Wywracaj oczami " O boooszszsz co to?" , "yyyy serio?". To pomaga. Zrujnować nastrój oczywiście. + 6 do porażki.

13. Pomyl imię

I tyle. Proste i skuteczne. +10 do porażki

21 pomysłów aby zrujnować Wasz seks - część druga


Nieprzyzwoitka.pl to najprawdopodobniej najlepsza strona o nieprzyzwoicie przyjemnych przyjemnościach.


Nieprzyzwoitka

Nieprzyzwoicie przyjemne przyjemności to moja specjalność. Jestem łasuchem, uwielbiam się rozpieszczać. ASMR mam prawie na wszystko. Czasem robię za nerda, stąd też postanowiłam założyć bloga. Ha! Tak, ja. Ponieważ jestem leniwa, wolę sobie życie ułatwiać niż utrudniać, dlatego też mój punkt widzenia może czasami wydawać się kontrowersyjny.

To nie jest blog tylko o seksie. Owszem, znajdziesz kilka pomocnych DIY, ale przede wszystkim utwierdzisz się w przekonaniu, że nic co ludzkie nie powinno być nam obce. 

Na wszelkie dyskusje czasu mi nie żal, zatem zapraszam Cię serdecznie do rozmów. Chętnie nauczę się czegoś od Ciebie!

Szukaj